Huawei wydaje fortunę na AI i własne technologie. Zyski spadły o 36 proc., ale inwestycje rosną

image

Huawei zakończył pierwszą połowę 2026 roku z wynikiem, który na pierwszy rzut oka może wyglądać niepokojąco. Zysk netto chińskiego giganta spadł rok do roku o 36 proc. do około 23,8 mld juanów, mimo że przychody wzrosły o 9,6 proc. i osiągnęły 467,8 mld juanów. Za pogorszeniem rentowności nie stoi jednak wyłącznie słabsza kondycja biznesu. Huawei świadomie przeznacza ogromne kwoty na badania i rozwój, próbując uniezależnić się od zagranicznych technologii i jednocześnie zająć mocną pozycję na rynku sztucznej inteligencji. Tylko w ciągu sześciu miesięcy firma wydała na R&D ponad 121 mld juanów, czyli około jednej czwartej swoich przychodów. Pieniądze trafiają między innymi w procesory AI Ascend, architekturę Kunpeng, HarmonyOS, chmurę, telekomunikację i rozwiązania dla inteligentnych samochodów. Huawei podejmuje więc kosztowną próbę zbudowania własnego ekosystemu technologicznego, który w wielu obszarach ma zastąpić rozwiązania zachodnich dostawców.

Dlaczego zysk Huawei spadł o 36 proc., skoro przychody firmy nadal rosną?

Wyniki Huawei za pierwsze półrocze 2026 roku pokazują dużą różnicę pomiędzy tempem wzrostu sprzedaży i rentownością. Przychody wzrosły do około 467,82 mld juanów, czyli o 9,6 proc. rok do roku, podczas gdy zysk netto obniżył się do około 23,81 mld juanów. Co ważne, spadek był nawet większy niż rok wcześniej, kiedy zysk za pierwszą połowę roku zmniejszył się o około 32 proc. Huawei informuje jednocześnie o wzroście sprzedaży we wszystkich głównych obszarach działalności. Oznacza to, że problem nie polega po prostu na utracie klientów. Znacznie większą rolę odgrywają rosnące koszty działalności oraz ogromne nakłady związane z rozwojem technologii. Firma znajduje się w sytuacji, w której zwiększa skalę biznesu, ale sporą część dodatkowych przychodów natychmiast przeznacza na budowanie własnego zaplecza technologicznego.

Dodatkowym obciążeniem są ceny podzespołów, w tym pamięci wykorzystywanych w elektronice użytkowej. Rosnące koszty komponentów wpływają na marże producentów smartfonów, komputerów i infrastruktury obliczeniowej, a Huawei działa jednocześnie na wielu takich rynkach. Firma musi także ponosić koszty wynikające z konieczności zastępowania technologii, do których dostęp został ograniczony przez amerykańskie restrykcje eksportowe. W krótkim okresie oznacza to znacznie wyższe wydatki niż w przypadku przedsiębiorstwa mogącego swobodnie kupować najbardziej zaawansowane rozwiązania od światowych dostawców. Huawei świadomie akceptuje więc niższą rentowność, licząc, że własne procesory, systemy operacyjne i infrastruktura AI w przyszłości ograniczą zależność od zewnętrznych partnerów oraz otworzą nowe źródła przychodów.

Ile Huawei wydaje na badania i rozwój sztucznej inteligencji oraz własnych technologii?

Skala inwestycji robi wrażenie nawet na tle największych światowych firm technologicznych. W pierwszym półroczu 2026 roku wydatki Huawei na badania i rozwój osiągnęły około 121,38 mld juanów, rosnąc o około 25 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Oznacza to, że firma przeznaczyła na R&D około 25,9 proc. całych swoich przychodów. Innymi słowy, mniej więcej jeden z każdych czterech juanów uzyskanych ze sprzedaży został skierowany na rozwój technologii. Dla porównania w całym 2025 roku Huawei wydał na badania i rozwój 192,3 mld juanów, co odpowiadało 21,8 proc. rocznych przychodów. Już wtedy firma należała do największych inwestorów w badania technologiczne na świecie. W ciągu dziesięciu lat jej łączne nakłady na R&D przekroczyły 1,38 bln juanów.

Huawei nie koncentruje przy tym wydatków na jednym produkcie. Firma rozwija jednocześnie technologie komunikacyjne, infrastrukturę chmurową, procesory, sztuczną inteligencję, elektronikę użytkową, systemy dla samochodów oraz własne oprogramowanie. Pod koniec 2025 roku około 114 tys. pracowników Huawei było związanych z badaniami i rozwojem, co odpowiadało ponad połowie całej kadry przedsiębiorstwa. Tak rozbudowana działalność badawcza jest niezwykle kosztowna, ale ma dla Huawei strategiczne znaczenie. Po ograniczeniu dostępu do części zachodnich technologii firma nie może opierać swojej przyszłości wyłącznie na kupowaniu gotowych rozwiązań. Musi rozwijać własne odpowiedniki procesorów, oprogramowania i infrastruktury, a następnie stworzyć wokół nich ekosystem firm oraz programistów.

Dlaczego procesory Huawei Ascend mogą być kluczowe w walce o chiński rynek AI?

Jednym z najważniejszych elementów strategii Huawei jest rodzina procesorów Ascend przeznaczonych do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. Ich znaczenie wzrosło wraz z kolejnymi amerykańskimi ograniczeniami dotyczącymi sprzedaży zaawansowanych układów Nvidii do Chin. Chińskie przedsiębiorstwa nadal potrzebują ogromnych ilości mocy obliczeniowej do trenowania i uruchamiania modeli AI, dlatego krajowy dostawca zdolny zapewnić konkurencyjną alternatywę znajduje się w wyjątkowo korzystnej sytuacji. W 2026 roku zainteresowanie układami Huawei jeszcze wzrosło między innymi po premierze nowych modeli DeepSeek. Duże chińskie firmy technologiczne zaczęły zwiększać zapotrzebowanie na najnowsze procesory Ascend, próbując zabezpieczyć dostęp do mocy obliczeniowej niezależnie od dostępności układów amerykańskich.

Huawei nie próbuje jednak konkurować wyłącznie pojedynczym chipem. Firma buduje całe środowisko obejmujące procesory Ascend, oprogramowanie CANN, serwery Atlas oraz duże systemy SuperPoD i SuperCluster. Pod koniec 2025 roku ekosystem Ascend miał według Huawei obejmować ponad 3000 partnerów i około 4 mln deweloperów. Takie podejście przypomina strategię, która przez lata dawała Nvidii ogromną przewagę dzięki połączeniu wydajnego sprzętu z dojrzałym ekosystemem programistycznym CUDA. Huawei ma jeszcze wiele do nadrobienia, ale na chińskim rynku otrzymuje wyjątkową szansę. Jeżeli ograniczenia eksportowe utrzymają się, lokalne firmy będą miały jeszcze większą motywację, aby dostosowywać swoje aplikacje i modele AI do infrastruktury Huawei.

Czy Huawei próbuje całkowicie uniezależnić się od technologii ze Stanów Zjednoczonych?

Strategia Huawei coraz wyraźniej wskazuje, że firma chce posiadać własne rozwiązania w niemal każdym kluczowym elemencie infrastruktury cyfrowej. Procesory Kunpeng mają rozwijać segment serwerowy, Ascend odpowiada za AI, HarmonyOS buduje niezależny ekosystem urządzeń konsumenckich, a openEuler jest rozwijany jako system dla infrastruktury obliczeniowej. Do tego dochodzą własne rozwiązania chmurowe, telekomunikacyjne i systemy dla motoryzacji. Nie oznacza to, że Huawei produkuje absolutnie każdy element samodzielnie. Globalny sektor technologiczny jest zbyt złożony, aby nawet największa firma mogła całkowicie odciąć się od zagranicznych dostawców. Kierunek jest jednak jasny - ograniczyć liczbę technologii, których brak mógłby ponownie sparaliżować istotną część biznesu.

Amerykańskie sankcje wprowadzone od 2019 roku początkowo bardzo mocno uderzyły w Huawei, szczególnie w działalność smartfonową. Firma straciła łatwy dostęp między innymi do usług Google oraz części najbardziej zaawansowanych półprzewodników. W kolejnych latach zaczęła jednak odbudowywać pozycję dzięki własnym rozwiązaniom. HarmonyOS rozwija się już jako niezależna platforma, a wersje HarmonyOS 5 i nowsze były pod koniec 2025 roku zainstalowane na około 36 mln urządzeń. Huawei inwestuje jednocześnie w narzędzia dla programistów, ponieważ system operacyjny bez aplikacji nie stworzy realnej alternatywy dla Androida czy iOS. To właśnie dlatego koszty obecnej strategii są tak duże - firma nie buduje pojedynczego produktu, lecz kilka wzajemnie zależnych ekosystemów.

Czy smartfony Huawei ponownie stają się ważnym źródłem wzrostu firmy?

Rynek smartfonów pozostaje dla Huawei niezwykle istotny, szczególnie w Chinach. W drugim kwartale 2026 roku dostawy telefonów Huawei na chińskim rynku wzrosły według danych IDC o 19,4 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Firma zajęła pierwsze miejsce z udziałem wynoszącym około 22,6 proc., wyprzedzając między innymi Apple. Jest to szczególnie interesujące dlatego, że cały chiński rynek smartfonów zmniejszył się w tym czasie o 4,3 proc. Huawei rośnie więc w okresie, kiedy wielu konkurentów notuje spadki. Jednym z czynników wspierających sprzedaż było utrzymywanie cen części urządzeń w sytuacji, gdy konkurenci podnosili je z powodu drożejących pamięci i innych komponentów.

Odbudowa segmentu smartfonów jest ważna również z punktu widzenia całej strategii technologicznej. Każdy nowy telefon Huawei zwiększa bazę użytkowników HarmonyOS i pozwala firmie rozwijać ekosystem obejmujący zegarki, tablety, komputery, słuchawki oraz inne urządzenia. Im większa liczba aktywnych użytkowników, tym łatwiej przekonywać deweloperów do tworzenia aplikacji dla własnej platformy. Jednocześnie rosnące ceny podzespołów obniżają rentowność tego biznesu, dlatego większa sprzedaż nie musi automatycznie oznaczać proporcjonalnie wyższych zysków. Huawei znajduje się więc w sytuacji, w której zdobywanie udziałów rynkowych może krótkoterminowo kosztować firmę coraz więcej, ale jednocześnie zwiększać strategiczną wartość całego ekosystemu.

Dlaczego Huawei inwestuje jednocześnie w AI, samochody i własny system HarmonyOS?

Huawei od dawna nie jest już firmą, której działalność można opisać wyłącznie jako produkcję sprzętu telekomunikacyjnego i telefonów. Jednym z najszybciej rozwijanych kierunków są technologie dla inteligentnych samochodów. Firma dostarcza producentom między innymi rozwiązania wspomagania kierowcy, elektronikę, oprogramowanie i komponenty inteligentnych kokpitów. Według danych Huawei systemy ADS współpracujące z producentami samochodów były pod koniec 2025 roku wykorzystywane w ponad 1,4 mln aut osobowych. Technologie związane z motoryzacją są więc kolejnym obszarem, w którym ogromne nakłady badawcze mogą w przyszłości stworzyć nowy filar przychodów, niezależny od tradycyjnego rynku telekomunikacyjnego.

Wspólnym mianownikiem wszystkich tych inwestycji jest sztuczna inteligencja. Huawei chce, aby AI pojawiało się w centrach danych, chmurze, telefonach, samochodach i sieciach telekomunikacyjnych. Dzięki temu firma może sprzedawać nie pojedyncze urządzenie, lecz całą infrastrukturę - od procesora w centrum danych, przez oprogramowanie i chmurę, aż po urządzenie końcowe korzystające z modelu AI. Podobną strategię realizują największe przedsiębiorstwa technologiczne na świecie, ponieważ kontrolowanie większej części łańcucha technologicznego pozwala ograniczać koszty, szybciej wprowadzać innowacje oraz zatrzymywać klientów we własnym ekosystemie. Huawei dodatkowo traktuje tę integrację jako zabezpieczenie przed kolejnymi ograniczeniami eksportowymi.

Czy spadek zysku Huawei oznacza problemy finansowe, czy świadomą inwestycję w przyszłość?

Spadku zysku o 36 proc. nie należy ignorować. Firma zarabia zdecydowanie mniej niż rok wcześniej, a gwałtowny wzrost wydatków na R&D oraz kosztów podzespołów wywiera realną presję na wyniki. Dodatkowo przepływy pieniężne z działalności operacyjnej w pierwszym półroczu znalazły się pod presją. Huawei sam przyznaje, że otoczenie zewnętrzne pozostaje niepewne, a rosnące koszty utrudniają prognozowanie wyników całego 2026 roku. Z tego punktu widzenia przedsiębiorstwo podejmuje ryzyko. Budowa własnych półprzewodników, platform programistycznych i infrastruktury AI pochłania miliardy, a nie ma gwarancji, że wszystkie projekty osiągną skalę pozwalającą odzyskać poniesione nakłady.

Z drugiej strony sytuacja różni się od klasycznego kryzysu firmy, której jednocześnie spadają sprzedaż, udziały rynkowe i inwestycje. Huawei zwiększa przychody, rośnie na chińskim rynku smartfonów i obserwuje rosnące zainteresowanie własnymi procesorami AI. Spora część spadku rentowności jest konsekwencją świadomego zwiększania wydatków technologicznych. Prawdziwa ocena tej strategii będzie więc możliwa dopiero za kilka lat. Jeśli Ascend stanie się podstawową platformą AI dla dużej części chińskiego rynku, HarmonyOS zbuduje wystarczająco duży ekosystem, a rozwiązania motoryzacyjne będą nadal zwiększały skalę, obecne wydatki mogą okazać się wyjątkowo opłacalną inwestycją. Jeżeli jednak własne technologie okażą się zbyt drogie albo nie osiągną odpowiedniej skali, dzisiejszy spadek marż może stać się długotrwałym problemem.

Czy Huawei może stać się najważniejszym chińskim konkurentem Nvidii i zachodnich firm technologicznych?

Najbardziej interesującym elementem obecnej strategii Huawei jest to, że firma przestaje konkurować z zachodnimi producentami wyłącznie na pojedynczych rynkach. W smartfonach mierzy się z Apple i producentami Androida, w infrastrukturze telekomunikacyjnej z Ericssonem i Nokią, w AI próbuje stworzyć alternatywę dla Nvidii, a w oprogramowaniu rozwija własny system operacyjny i środowisko dla serwerów. Taka szerokość działalności jest niezwykle kosztowna, ale może również stać się przewagą. Huawei może projektować procesor, serwer, oprogramowanie, sieć i chmurę jako elementy jednego środowiska. W Chinach, gdzie zwiększenie technologicznej samowystarczalności stało się strategicznym priorytetem, taki model może otrzymywać dodatkowe wsparcie ze strony szybko rosnącego lokalnego popytu.

Nie oznacza to jednak, że Huawei jest już globalnym odpowiednikiem Nvidii, Apple i Microsoftu jednocześnie. W wielu obszarach zachodni konkurenci dysponują bardziej dojrzałymi technologiami, większymi międzynarodowymi ekosystemami i łatwiejszym dostępem do najnowocześniejszych procesów produkcji półprzewodników. Huawei próbuje nadrobić te różnice poprzez skalę inwestycji, integrację własnych produktów i ogromny rynek wewnętrzny. Wyniki za pierwszą połowę 2026 roku pokazują cenę takiej strategii bardzo wyraźnie: przychody rosną, ale zysk gwałtownie maleje, ponieważ niemal 26 proc. sprzedaży trafia na badania i rozwój. To nie jest więc historia firmy, która po prostu zaczęła mniej zarabiać. To przede wszystkim jeden z największych eksperymentów technologicznych współczesnego rynku - Huawei wydaje dziesiątki miliardów dolarów, aby udowodnić, że może zbudować własny, niemal kompletny ekosystem technologiczny i funkcjonować mimo ograniczonego dostępu do części zachodnich rozwiązań.